Ostatnio opublikowane wpisy
Ceny transakcyjne mieszkań w Warszawie.
Poniżej przedstawiam wybrane przeze mnie transakcje zawarte przez pośredników zrzeszonych w warszawskim stowarzyszeniu pośredników w obrocie nieruchomościami, jako aktualny stan cen transakcyjnych mieszkań w różnych dzielnicach Warszawy oraz o różnym metrażu. (...)
Punkty dla kokosa
Dalej postanowiłem wałkować tematykę serwisów pożyczek społecznościowych.
Zastanawia mnie jedna rzecz - z tego co widzę, to jedynie kokos jakoś sensownie działa na rzecz użytkowników. Finansowo przyjęło formę już chyba na dobre i tak na prawdę nikt nie ma tam złudzeń, że każdy z pożyczkobiorców, nawet tych solidnych, prędzej czy później wpadnie w tarapaty. No i nic dziwnego, nikt na dłuższą metę nie jest w stanie płacić co miesiąc 10% od zadłużenia w wysokości 10 000 - tyle dopuszcza finansowo.
Smava - zgoła odmienna, jednak tak, jak finansowo - nic ciekawego się tam nie dzieje. Póki co pożyczkobiorców nie brak, ale mówiąc wprost - nie jest ich za wielu. A nic tak nie przyciąga inwestorów, jak szeroki wybór i możliwości zainwestowania kapitału. Szkoda, że tak się dzieje, bo wiązałem ze smavą spore nadzieje, a jak na razie to Smava chyba do podobnej śmierci, jaką zmarło monetto.
No a co tam w kokosie?
Serwis chyba zaczyna być rentowny, bo spółka blue media coraz bardziej go rozwija, a nowe funkcje po prostu sa płatne. Niewiele, ale użytkowników jest sporo, niech każdy z nich zapłaci raz w tygodniu 1 PLN i już jakaś kasa z tego dla serwisu jest.
Piszę o tym, bo ostatnio też zapłaciłem - po raz pierwszy drugi (pierwszy był przelew weryfikacyjny, jeszcze w 2008). Zapłaciłem za wystawienie długów na rynku wtórnym, pomyślałem: a co mi tam, testowo wystawię wszystkie (dwa) niespłacone długi za połowę ich wartości. Ku mojemu zdziwieniu jeden z nich się sprzedał, a wszystko co zrobiłem, to parę kliknięć myszką. Takie coś cieszy, bo to był dług jeszcze z 2008 roku, na którym postawiłem już krzyżyk. Teraz mam nadzieję, że jeszcze drugi się sprzeda i będzie git.
W ogóle cieszy mnie ten rynek wtórny na kokosie jak cholera, to jest to, czego rynek SL potrzebował. Żeby tylko pozostałe sociallendingi poszły ścieżką wytyczoną przez kokosa, to byłoby już całkiem super. W końcu o to w tej całej zabawie chodzi - maksymalizowac zyski, minimalizować straty.
PZDR
Ciemność, widzę ciemność...
A konkretnie to w ciemnych barwach widzę przyszłość własnego pokolenia - dzisiejszych trzydziestolatków. Panie i panowie, mamy przerąbane. Dlaczego? Już tłumaczę...
Trafiłem niedawno na serwis społecznościowy, który bazuje na zadawaniu pytań i udzielaniu na nie odpowiedzi - przez samych użytkowników. Serwisów opartych na takim schemacie jest zresztą chyba kilka, ale nie będę ryzykował weryfikowania tego przypuszczenia. Idea ciekawa, wykonanie całkiem fajne, no i łatwość nawigacji. Same plusy. Dodatkowo lista kategorii tematycznych, w których można zadać pytanie. Cudnie, wygodnie, logicznie. Zacząłem serwis przeglądać intensywniej i nagle poczułem się ogłuszony pytaniami zadawanymi przez użytkowników tego, bądź co bądź, ciekawego pod względem zamysłu serwisu. Pomijam już rażące błędy popełniane przez około 70% pytających (i udzielających odpowiedzi), pomijam stylistykę i trafiające się tu i ówdzie PokeMonOwe pismo. Ale poziom merytoryczny tychże pytań sprawił, że przez dłuższą chwile rozważałem możliwość najazdu na ów serwis typowych trolli, prowokujących poprzez pisanie idiotyzmów. Zacząłem więc przeglądać profile userów i cóż się okazało? Większość z nich to nie żadne świeżo zarejestrowane osoby, które mogłyby faktycznie bawić się w robienie ludzi w balona, ale aktywni od dawna użytkownicy (czy raczej użytkowniczki, bo zdecydowanie przeważają tam kobiety). Wiek, sądząc po pytaniach, oceniam na 10-17 lat (przewijające się prośby o rozwiązanie zadań domowych, udzielenie odpowiedzi na pytania z podręcznika do matematyki dla pierwszej gimnazjum itp. utwierdziły mnie w przekonaniu co do wieku userów). Mocno wstrząśnięty przeniosłem się do kategorii poświęconej biznesowi i ekonomii, oczekując rozważań na nieco wyższym poziomie. Błąd. Pytania w stylu "Jak szybko zarobić?", "Skąd wziąć kasę?", a nawet nawiązujące do oddania konta i punktów w jakiejś bliżej mi nie znanej grze internetowej (zgadywać tylko mogę, że o tematyce zahaczającej o biznes) spowodowały opad mojej szczęki. Merytorycznych, sensownych pytań w tym dziale, naliczyłem z pięć.
Powszechny brak wiedzy, zasad ortografii, brak znajomości naprawdę elementarnych zagadnień z historii czy jęyka polskiego - kompletnie mnie ogłuszyły. Do tego to ciągłe "chodzenie na skróty" (zarówno w kwestii odrabiania prac domowych, jak i ściągania filmów czy muzyki - ja rozumiem, nikt nie jest święty, ale są chyba jakieś granice przyzwoitości?). Zero inicjatywy (no chyba, że chodzi o wybór fryzury do szkoły czy koloru lakieru do paznokci), kompletny infantylizm i lenistwo walące po oczach. Do tego dołóżmy rozważania w stylu "Jak komuś przygnoić, żeby popamiENtał?", "Jak zemścić się na bracie?", "Jak wkurzyć nauczyciela?" a uzyskamy obraz przeciętnej, polskiej nastolatki, jaki nam się wyłania - przynajmniej w oparciu o opisywany serwis.
Ja wiem, że nie tak zachowują się wszyscy młodzi ludzie. Że część z nich (daj Boże spora) ma pojęcie o tym, czego uczy się w szkole, szanuje inne istoty ludzkie i interesuje się czymś więcej niż "ściąganie z sieci" i zastanawianie się nad tym "Ktury uczestnik You Can Dance jest the beściacki" (byk zamierzony). Jednak jeśli choć połowa dzisiejszej młodzieży reprezentuje taki poziom, to doprawdy, mamy przerąbane. Dlaczego? Bo to właśnie te osoby mają pracować na nasze emerytury. A jeśli już teraz mają one gdzieś elementarlne zasady, szukają furtek i prześlizgują się przez życie, to poważnie wątpię, by w pewnym momencie nastąpił cudowny zwrot w ich podejściu do świata.
Prawdopodobnie przesadzam, a przynajmniej karmię się taką nadzieją. Jeśli jednak poziom cwaniactwa i ignorancji będzie się w naszym narodzie szerzyć, to pozostaje mieć nadzieję na głębokie reformy systemu ubezpieczeń społecznych ;] Względnie rozwazyć intensywniejsze oszczędzanie na własną emeryturę. Bo takim ludziom swojej przyszłości wolałbym jednak nie powierzać ;]
SMAVA - pierwsza wpada, rysa jak stąd do Chin
Dostałem dzisiaj ze Smavy takiego mejla:
Z przykrością informujemy, iż pożyczkobiorca XXXXXXX - z którym ma Pan zawartą umowę pożyczki - zmarł. Firma Kaczmarski Inkasso odmówiła przeprowadzenia polubownego procesu windykacyjnego w stosunku do spadkobierców zmarłego pożyczkobiorcy.
Niby przykre, że się ktoś przekręcił i niby nie powinienem narzekać, ale...
- Trochę już się w pożyczki bawię i widziałem już sporo kont pożyczkobiorców zakładanych na nieprawdziwe dane babci, dziadka, ciotki itp.
- Z niespłaconych pożyczek (głównie w innych serwisach SL), to podliczyłem, że dokładnie w 66,7% (już) 68,75% przypadków biedaczek nie spłacił, bo się przekręcił, bo zachorował, zdechł mu pies, czy jeszcze inne medyczne bzdury.
IKE - chyba kolejne przenosiny...
Dawno temu pisałem o IKE - rachunku maklerskim w DnB. Wydawał sie całkiem niezły, ja tam jestem leń, za dużo transakcji nie robiłem, to i opłaty mnie niespecjalnie bolały. Zresztą jakieś super wysokie to nie są, pamiętam jeszcze czasy składania zleceń przez telefon, czy faks. Wtedy były opłaty! Zapomnij o Daytradingu...
Ale co mnie doprowadza do czerwoności w DnB?
Dwie rzeczy.
Lista papierów, na jakich mozna wykonać transakcje na koncie IKE chyba jest rzadko aktualizowana. I pojęcie "rzadko" jest wyjątkowo pobłażliwe. Chodzi mi głównie o obligacje, bo akurat akcje szybko są dodawane do listy, szkoda że prawie same nowe śmiecie. Nie wiem, czy to problem w ogóle rachunków maklerskich w DnB, czy tylko IKE, chociaż możliwe, że to tylko IKE, bo to nisza i pewnie niespecjalnie zarabiają na tym produkcie, a więc i w tyłku go mają...
Moim zdaniem jednak - jeśli osobno lista na "zwykłych" rachunkach maklerskich i na IKE jest osobna, to chyba kwestia dogadania się z informatykiem i zintegrowania. Nie wiem i w zasadzie niespecjalnie by mnie to obchodziło, gdyby tak nie dawali ciała.
Druga sprawa, to te ich nieszczęsne naliczanie podatku od dywidend - już drugi raz mi się zdarzyło, że chamy odprowadziły mi podatek. Pisałem mejle (w tej i w poprzedniej sprawie), ale bez odzewu, widać, jak ktos ma tylko 20 k na rachunku, to nie zasługuje na odpowiedź mejlową. Dzwoniłem i jakiś ważniak przekonywał mnie, że słusznie skasowali mi dywidendę. Ciekawe, że jakoś na IKE w Bossie nie pobierają, jak dzwoniłem do BZWBK i do DM PKO BP to też stwierdzili, że się nie pobiera. Tylko te dupki z DnB pobierają!
Na prawdę czerwony się robię na myśl o tym, nie po to zakładałem to cholerne IKE, żeby mi teraz podatki kasowali. Jakbym chciał zapłacić podatek, to do tego mam lepsze rachunki maklerskie, nawet Alior mi bardziej leży, mimo ich przestojów i awarii...
Kiedy kasa? ;)
Obecnie wiele osób korzysta z przelewów przez Internet. Sposób wygodny i, zdawałoby się, wyjątkowo szybki. Tymczasem zdarza się, że zlecenie złożone na stronie banku wczesnym rankiem, do odbiorcy dociera późnym popołudniem. Jeśli komuś zależy na czasie, to wyrywa włosy z głowy zastanawiając się co u licha wyprawia się z tym przelewem? Dawno już powinien dotrzeć na właściwe konto! Sam nie jeden raz byłem w takiej sytuacji - najbardziej frustrowałem się zlecając przelew w piątek koło południa i licząc naiwnie na to, że sklep (na którego konto wpłacałem kasę) otrzyma dość szybko moje drogie pieniążki i zdąży nadać paczkę jeszcze przed weekendem. I cóż, w wielu przypadkach się to niestety nie udawało, bo kasa księgowana była dopiero w poniedziałek rano. Szczęśliwie wiem już jak uniknąć sytuacji stresowych i nerwowego spoglądania na zegarek, względnie sprawdzania konta co 15 minut (jeśli to ja na przelew oczekuję). Trafiłem na serwis kiedykasa? i z ręką na sercu go polecam ;) Dzięki niemu z łatwością mozna poznać przybliżoną długość realizacji zleconego przelewu. Coś z gatunku: mała rzecz, a cieszy ;)
Program Rozwoju Twojej Firmy
Wydawnictwo Złote Myśli objęło specjalnym patronatem publikację "Program Rozwoju Firmy". Uważamy, że pomysł na rozwój firmy opisany w tej publikacji jest spójny z tym, w jaki sposób my podchodzimy do relacji z Klientami, Czytelnikami i Partnerami. Będziemy propagować w naszym kraju model biznesu opisany w tej publikacji. (...)
Co dalej z cenami nieruchomości?
2009 rok przyniósł spadek cen mieszkań spowodowany ograniczeniem dostępności kredytów hipotecznych. Aż 85% transakcji na rynku nieruchomości finansowana jest kredytem. Ceny mieszkań wzrosną najwcześniej w 2011r., gdy wyczerpie się dotychczasowa oferta deweloperów. (...)
Zarabianie na audioBookach
Wystartował właśnie nowy program partnerski, dzięki któremu będziemy mogli zarabiać na sprzedaży książek czytanych przez lektórów czyli audioBooków. W ofertcie księgarni www.Zantes.pl znajduje się spora liczba książek audio, a wszystkie podzielone są na kategorie. Szczególnie dużo znalazłem w kategorii "Języki obce", są tam audioBooki dzięki którym możemy nauczyć się nawet takich języków jak fiński, chiński, norweski czy szwedzki.
A teraz program partnerski w skórcie:
Prowizje: do 30% (...)
Zarabianie na głupich.....
Każdy chyba słyszał, a może i większość bierze czynny udział w cudownej promocji jednej z sieci sklepów, która oferuje możliwość zbierania pkt za wydane pieniądze na zakupy. Przelicznik jakże atrakcyjny - cały jeden punkt za 2 zł. Na pierwszy rzut oka wszystko ok. Wchodzisz do sklepu a tam od razu atak kilka średniej urody samic oferujących darmowe i jakże korzystne przystąpienie do programu. I większość ludzików łyka wszystko co im wciskają (odpowiednie podejście i starą syrene można by sprzedać). Szkoda tylko, że ludzie nie czytają dokładnie informacji o tym w czym będą uczestniczyć....
A jak wygląda super program? Otóż za 1000 punktów czyi 2000 zł otrzymujemy jakże wartościowy bon na 10 zł! Wow, więcej takich promocji!
Iley to razy człowiek pluł sobie w brodę bo zapomniał karty na którą nabijają się punkty, a do zebrania było całe 5 pkt... a wiadomo punkcik do punkcika i będzie bon!
Nim ktoś z was przystąpi do jakiejś ciekawej promocji niech się zastanowi. Zawsze jest tak, że na każdej promocji najbardziej ma skorzystać jej organizator....
Najczęściej komentowane wpisy (48h)
Już ponad 500
eBooków i audioBooków - DARMOWE !
Forum Przyjaznych Inwestorów
Zachęcamy do odwiedzenia naszego forum poświęconego inwestowaniu, nieruchomościom i zagadnieniom związanym z prowadzeniem własnej firmy.
www.forumPi.plOstatnie zmiany w serwisie
Archie - Przyjazny Inwestor roku 2008
Przyjazny Inwestor roku 2008 - KONKURS
Przyjaciele
kosztorysy budowlane
program na zlecenie
nieruchomości Nysa
darmowe audio-Booki

